Preview 15 sec
Ciemność w sypialni
Description
Script Vidéo
Mój dziadek zawsze powtarzał mi jedną, dziwną zasadę, kiedy zostawałem u niego na wsi. „Jeśli obudzisz się w nocy i zobaczysz, że drzwi od szafy są uchylone... nie patrz tam. Zamknij oczy i czekaj na świt”. Myślałem, że to tylko głupi sposób, żeby zmusić dziecko do spania. Do wczoraj. Obudziłem się o trzeciej nad ranem. W pokoju było lodowato. Spojrzałem w stronę szafy. Drzwi, które zawsze zamykałem na klucz, były otwarte na szerokość dłoni. W środku była tylko gęsta, nienaturalna ciemność. Przypomniałem sobie słowa dziadka. Wyśmiałem je w duchu. Mam dwadzieścia lat, nie będę się bał mebla. Wstałem z łóżka, podszedłem i pchnąłem drzwi szafy. Zamknęły się z cichym kliknięciem. Wróciłem pod kołdrę, dumny ze swojej odwagi. I wtedy usłyszałem ten dźwięk. Ciche, powolne pukanie. Ale dźwięk nie dochodził z wnętrza szafy. Pukanie dobiegało od środka moich drzwi do sypialni. Wtedy zrozumiałem, co dziadek miał na myśli. Ta zasada nie miała chronić mnie przed tym, co jest w szafie. Ona miała sprawić, żebym nie zauważył... że to coś już z niej wyszło. A teraz... stoi w moim pokoju.